Trening do maratonu – tydzień 2

Zakończyłem drugi tydzień treningu do maratonu i czas na szybkie podsumowanie. Jak pisałem w poprzednim wpisie zdecydowałem się na zmniejszenie liczby treningów 

do 4 treningów tygodniowo. Teraz po zakończeniu tego tygodnia muszę przyznać, że był to bardzo dobry ruch. Obciążenie tygodniowe jest dość duże ale po zakończeniu serii czterech sesji treningowych nie czuję się bardzo zmęczony. Dzisiaj czuję nogi po długim niedzielnym wybieganiu ale to nie jest ból, którym mógłbym się martwić. Mam nadzieję, że z czasem ciało się przyzwyczai i będzie tylko lepiej.  Przez następne 4 tygodnie planuję biegać tym system ale zostawiam sobie możliwość zmian jeżeli zobaczę, że takowe są konieczne.

Plan na tydzień 2

Na ten tydzień miałem zaplanowane:

Wtorek OWB1 6km + RT 8x 30″/60″ + trucht 2km
Czwartek OWB1 4km + BC2 10km + trucht 2km
Sobota OWB1 8km + RT 6x 40″/80″ + trucht 2km
Niedziela OWB1 20km

Realizacja planu

Wszystkie sesje poszły zgodnie z planem i w treningach poniedziałek – sobota są drobne różnice w długości przebiegniętej trasy znowu wynikające z faktu, że szukałem odpowiedniego miejsca na szybkie odcinki. W niedzielę natomiast pobiegłem 22 zamiast 20 km – nie wiem dlaczego ale pomyliło mi się i wrzuciłem trochę więcej niż planowane. W następnym tygodniu pobiegnę również 22km, żeby zbyć zgodnie z planem. Niedzielne wybieganie kończyłem w Kazimierzu Dolnym i niestety w końcówce na podbiegu w Albrechtówce koło kamieniołomu musiałem przejść do marszu po duża górka na 20 km niestety mnie wykończyła. Nie spojrzałem na wysokości i trochę byłem zaskoczony różnicą poziomów 🙂 .

DzieńPlanRelizacja
WtorekOWB1 6km + RT 8x 30"/60" + trucht 2km100 %
CzwartekOWB1 4km + BC2 10km + trucht 2km100 %
SobotaOWB1 8km + RT 6x 40"/80" + trucht 2km100 %
NiedzielaOWB1 20km110%
60 km65 km

Podsumowanie tygodnia 2

sum_w2

 

Uwagi

W czwartek poszedłem biegać dość wcześnie tzn. w lesie kabackim byłem już koło 17:30. Pogodę mamy w Warszawie piękną i po 17 było ok 25-27°C a zaplanowane  miałem 4 km +12 km szybko + 2 km wolno. Ogólnie dałem radę ale muszę wprowadzić małe zmiany w moim podejściu do biegania – tzn zmiany w treningach a dokładnie:

  1. jak jest ciepło i biegam więcej niż godzinę muszę zabierać wodę. W czwartek bez wody było naprawdę ciężko. Ponieważ miałem na niedzielę zaplanowane 22 km musiałem to szybko rozwiązać i zakupiłem pas biegowy z dwoma bidonami 0,3 każdy. Pas się sprawdził ale muszę się przyzwyczaić do biegania z dodatkowym obciążeniem.
  2. w dni treningowe muszę zmienić 4 posiłek na bardziej kaloryczny bo bieganie po serku wiejskim  warzywami zjedzonym 3 godziny wcześniej nie daje szans na wykonanie dobrej roboty. W czwartek w okolicy 9 km z BC2 zabrakoło mi sił i 10 km zrobiłem wolniej niż powinienem – zegarek nie krzyczał, że za wolno ale wiem, że było wolniej niż poprzednie 9 km. Od teraz w dni treningowe będę zabierał do pracy obiad x 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wprowadź prawidłową wartość: *