Wczoraj występem w I Półmaratonie Praskim zakończyłem sierpień i czas na krótkie podsumowanie. Mimo problemów z kolanem udało się zrealizować plan na półmaraton. Liczba treningów w sierpniu była niewielka i dlatego też czuję pewien niedosyt – gdybym normalnie trenował w sierpniu na pewno byłoby lepiej na półmaratonie. Nieststety zaraz potem sam sobie dopowiadam, że sam sobie zafundowałem przerwę stosując zbyt mocny plan treningowy. Moja wina więc nie ma na co narzekać. Debiut się udał i trzeba sesnsownie zaplanować wrzesień i październik żeby tutaj wszystki było w porządku.
Podsumowanie miesiąca wygląda następująco:
Plany na wrzesień i październik – muszę znaleźć odpowiedź na pytanie czy będę startował w półmaratonie w październiku i dobrać spokojny trening, żeby utrzymać aktualną formę.
Sezon zamykam startem w Biegu Niepodległości w Warszawie 11 listopada i potem odpoczywam do końca listopada albo nawet troszkę dłużej.
